Ostatni tydzień upłynął nam pod znakiem próśb i gróźb w kierunku Młodego, który próbował się wymigać od startu we Wrocławiu. Niestety jedyną jego argumentacją było: „Przeraża mnie 9 godzin w pociągu!” ;) Ze względu na klubową imprezę w Remoncie, której nie wypadało opuścić spaliśmy ok. 2,5h. Sobota, pobudka 2.30 i pierwsza myśl „ k…za jakie grzechy?!”;)

Kwadrans z dreszczykiem bo Krzysio nie odbierał tel i nie wiadomo było czy wstał. Ale koniec końców wylądowaliśmy w pociągu, a 9 godzin później na wrocławskim dworcu. Na miejscu, ze względu na ograniczenia czasowe rozdzieliliśmy się. Krzyś pojechał na Eiger, a ja w odwrotnym kierunku – Zerwę, gdzie odbywały się zawody bulderowe Rezerwa Mocy. Niestety chyba niektórym brakuje tam empatii i odesłano mnie z kwitkiem, ponieważ nie zapisałam się wcześniej przez neta. No comment… Dzielnica gdzie znajduje się Eiger, wygląda adekwatnie do adresu – Fabryczna. Jednak to co zobaczyliśmy w środku przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, gdzie nie spojrzysz metry kwadratowe powierzchni wspinaczkowej. Możemy sobie tylko życzyć takiej ściany w Rzeszowie. Podobno cuda się zdarzają;)
Start Młodego odbył się na szczęście bez niespodzianek i bezbłędnie poradził sobie ze wszystkimi drogami eliminacyjnymi, które zaserwował Łukasz Muller z Katowic. W niedzielnym finale tradycyjnie już spotkał się z Alexem Raczyńskim. Droga finałowa wyglądała zacnie – początek w przewieszeniu, środek dach i koniec w jeszcze większej przewieszce, więc była okazja do zaprezentowania wytrzymałki. Chłopaki jako jedyni w swojej kategorii ukończyli drogi finałowe, dlatego rozegrano super finał. I powtórka z rozrywki – tu także obaj sięgnęli topu, więc o zwycięstwie zadecydował czas przejścia, w którym Alex okazał się być lepszy o 16 SEKUND! Podobna sytuacja rozegrała się w kategorii juniorów młodszych. Adrian Chmiała wyprzedził na drodze Piotrka Schaba o sekund AŻ dwadzieścia. Także byliśmy świadkami czasówek na prowadzeniu;) W klasyfikacji generalnej za rok 2011 Krzyś również zdobył 2 miejsce wracając do domu obwieszony srebrem. Gratulujemy i czekamy na więcej.
P.S. Chwała Bogu że to ostatnie zawody juniorskie:P
P.S. 2. Dziękujemy tarnowskiej ekipie która uratowała nas przed powrotem do domu w poniedziałek o 9.30;)
realcja: Paula
fot: monidlostudio
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











