W dniach 10-11 września w Zakopanem pod samymi Taterami odbyła się już druga edycja Pucharu Polski Seniorów w Boulderingu. Nie mogło więc zabraknąć tam rzeszowskiej reprezentacji. Po małych perypetiach ze skompletowaniem składu wyruszyli: Młody, Mati, Ja(zawodnicy) oraz ekipa mocniej imprezowa :Ziemia, Janek z Kiną oraz team Kit Kata Tomek i Magda.

W eliminacjach czekało na nas 11 bardzo przyjemnych przystawek. Piszę subiektywnie bo na damskich jak zawsze dokręcono parę dodatkowych chwytów. Dla każdego coś miłego : krawądy mniejsze i większe, oblaczki, ściski ogólnie cud miód. Urobiłam 7 baldzików i 9 bonusów. Panowie mieli twardszy orzech do zgryzienia. Aczkolwiek rzeszowscy mocarze dali radę: Mat poradził sobie ze wszystkimi problemami a Młody z 10 topami i 11 bonusami.
Po eliminacjach nastąpiła szybka regeneracja w Barze Mlecznym i ewakuacja do czterogwiazdkowego hotelu PTSM, gdzie mają najmilszą hotelową obsługę;) Ekipa imprezowa udała się na bouns, a ja z Matim do Szpitala Powiatowego im. Tytusa Chałubińskiego. Swoją drogą to był bardzo miły pobyt;) jak kogoś mają kroić w najbliższym czasie polecam Zakopane. Ma się przynajmniej widok z okna na Giewont.
Co się działo w półfinałach lepiej dowiecie się zapewne z portali typu wspinanie albo u samych bohaterów. Wiem tylko, że Młody jako jedyny zdobył wszystkie topy (i w sumie co się dziwić;) a Matiego ogarnęła jak sam określił ”totalna niemoc”. Może dlatego, że ukradł mi magiczny żelik mocy:P Graty dla chłopaków za tępą bułę!
Reasumując : warto było jak cholera.
Relecjonowała, lżejsza o "ślepą kiszkę" Paulina Kalandyk
P.S. Rzeszowski Klub Wysokogórski życzy szybkiego powrotu do zdrowia!


| < Poprzednia | Następna > |
|---|











