Podkarpacki serwis wspinaczkowy RKW

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Newsy Ogólne Testy punktów asekuracyjnych - relacja i foty

Testy punktów asekuracyjnych - relacja i foty

Email Drukuj PDF
Z pewnością wielu z nas głowi się od czasu do czasu nad tym czy akurat ring, w którym przewiązujemy się w momencie gdy nie byliśmy w stanie przejść jakiejś drogi do końca, wytrzyma i nie raczy znienacka wypaść, posyłając nas tym samym w zaświaty.
Przed podobnym dylematem stanęła Komisja Bezpieczeństwa PZA. Chcąc przeprowadzić "badania w terenie" nad wytrzymałością wklejanych punktów przelotowych oraz podnieść jeszcze bardziej, i tak wysokie, standardy jakimi kierują się ekiperzy PZA przy ubezpieczaniu dróg. W zeszły piątek (28 maja) w słonecznych (co było ewenementem w tym roku ;)) Podlesicach odbyło się szkolenie przeprowadzone przez firmę Hilti z zakresu standardów osadzania i metod testowania wytrzymałości kotw wklejanych. Z ramienia naszego klubu w szkoleniu uczestniczył Jacek Trzemżalski oraz niżej podpisany.

 

 

Po części teoretycznej całkiem spora grupa uczestników udała się w okolice masywu Kruka i Dwoistej na "ćwiczenia terenowe". Przyjęto założenie, że obciążenia testowe będą wynosić około 6 niutonów, jako że większe siły zasadniczo na punkty asekuracyjne nie działają, a naszym celem nie było trwałe uszkodzenie kotew. Podczas testów specjalnymi przyrządami firmy Hilti okazało się, że nawet kotwa osadzona na przeterminowanym i przemrożonym kleju w bardzo kiepskiej jakości skale bez problemu wytrzymuje założone siły. Postanowiliśmy więc "przykręcić jej śrubę" i zobaczyć przy jakiej sile się podda. Najgorzej osadzona kotwa wytrzymała siłę 22kN na wyrywanie ! Czyli prędzej popękają nam karabinki i taśmy niż powypadają ringi.
Po części teoretycznej odbyła się jeszcze długa dyskusja o standardach, aspektach prawnych i projektach na przyszłość. Po czym wszyscy rozjechali się do domów ... choć raczej na wspin.



Zmieniony: Poniedziałek, 07 Czerwiec 2010 11:24  
Komentarze (3)
walka
3 Poniedziałek, 07 Czerwiec 2010 22:34
k.horodecki
no jasne ,że przytyłem ale toczę walkę z tłuszczem i do września mam zamiar wywierac naciskna ringa jedynie wokolicy6kN lub żaden. niestety w chwili obecnej generuje onciążenia o okolicy 2000 butelek piwa , lub 1,5 fiata 123p.
Krzychu, przytyłeś..
2 Poniedziałek, 07 Czerwiec 2010 21:14
Dominik
..i się czepiasz! ;)

Szkoda, że nie miałem okazji przybyć. Ale liczę że dobrze po testowałeś :) Fajna relacja. Może w końcu uda się doprowadzić do ożywienia strony klubowej.

Natomiast nie zgodzę się z tym, że na ring nie może zadziałać siła większa niż 6kN.
wytrzymałości
1 Poniedziałek, 07 Czerwiec 2010 13:16
k.horodecki
Nie to żebym się Lesser czepiał ale... raczej chodziło o 6 kN a nie 6 niutonów. Prosty przelicznik - 6 niutonów jak piszesz to siła z jaką działa na punkt 600 gramowy odważnik czyli tak jakoś butelka piwa dla przykładu , a 6 kN to tak jakoś jakby mały fiat 126p lub krowa dla przykładu. A dla uspokojenia barsziej bojących , ta najsłbsza kotwa wytrzymała około 3600 butelek piwa dla przykładu. Czyli kurs ekiperski uczy ile piwa można powiesić w ringu żeby wspinanie nie stało sie nazbyt niebezpieczne;)

Ogłoszenia

Wstąp do RKW !
Poznaj smak prawdziwej przygody :-) !
Ściana RKW
Wpadnij na wspin !
Reklama

Polecamy

Reklama

Zniżki

Reklama
Reklama

Sonda

Wspinanie z użyciem friendów i kości w Czarnorzekach