Podkarpacki serwis wspinaczkowy RKW

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Aktualności Ganja Ostaszowisko

Ganja Ostaszowisko

Email Drukuj PDF

W porównaniu do zeszłego roku Ostaszowisko okazało się amplitudą, frekwencji, gdy rok temu było kilkanaście osób w tym roku były już tylko dwie. Piszący niniejsze słowa oraz Tomek Ostasz. Symptomy rozpadu imprezy dochodziły różnymi ścieżkami i tak w piątek stało się jasne, że impreza klubowa przerodzi się w standardowy Maćka i Tomka wyjazd wspinaczkowy.  Niski poziom motywacji udzielił się i nam. Niestety a może jednak stety ... o czym dalej.

Pierwszy dzień – piątek, założyliśmy, że wbijemy na jakiś trudniejszy klasyk na Kotle Kazalnicy wybór padł na Paradę Jedynek drogę o niewygórowanych trudnościach ale wymagającej asekuracji.

Piątek - czwarta rano, dzwoni budzik, włączam drzemkę i pobudka została przełożona o 10 minut, podobnie robi Tomek  i tak wstaliśmy po 8 rano. Udzieliła się i nam fatalna motywacja, więc chcąc nie chcąc w dłoni znalazło się topo Buli pod Bandziochem. Założyliśmy że spróbujemy przejść klasycznie „Się Nie Robi”. Po załojeniu pierwszego wyciągu przez Tomasza, pod drugim wyciągiem okazało się, że z prawej biegnie dziewicza ryska w przewieszeniu, która z dołu wyglądała jak idealna pod dziaby. Po krótkiej dyskusji wbijam w ryskę. Próba przejścia OS się nie udała, więc przechodzę drogę hakowo (A1), za trudnościami założyłem wędkę i po dwóch wstawkach na głowę udaliśmy się do schroniska zostawiając sprzęt pod ścianą.

W drugi dzień znów wstaliśmy po ósmej, usprawiedliwiając swe lenistwo bliskością Buli, po dotarciu pod nią skorzystaliśmy po razie z zostawionej wędki i następnie w pierwszej próbie udało się poprowadzić drugi wyciąg, który wyceniłem na 8+, (ewentualne użycie butów zintegrowanych powinno znacząco ułatwić wspin, na tej drodze). Zostawiliśmy na pierwszych metrach trudności 2 haki oraz kość z uwagi na niekorzystne miejsce do lotu oraz trudność w osadzaniu asekuracji w tym miejscu z prowadzenia. Trzeci i równie ładny wyciąg za 7/7+ posiada spory odcinek dość dobrej polewki przylepionej do ściany, za jak mi się wydaje WI5 (może 4). Niestety odcinek ten został przez moją nieroztropność pokonany po bloku. Strącany sopel nad małym okapem przed 3 stanowiskiem, postanowił się zemścić i strącił mnie także. Zawisłem na pętli od dziabki założonej za występ skalny i tak po tejże pętli ostrożnie wróciłem do punktu wyjścia gdzie dalej nie mając jak się wycofać dokończyłem wyciąg klasycznie. Czwarty wyciąg po zapadnięciu zmroku przypadł w udziale Tomkowi, wyciąg nie długi, ale z ciekawymi miejscami za 4 w kominku wyjściowym.

Całość realizacji otrzymała nazwę „Ganja”. Odnośnie linii przejścia: wydaje się niemal pewne że 1 wyciąg był wielokrotnie pokonywany jak i ostatni, drugi nie nosił znamion przejść jakichkolwiek także i w sieci internetowej. Trzeci wyciąg trudno powiedzieć w sieci nic nie znalazłem, ale wydaje się zbyt logiczny, aby nie miał jeszcze przejścia (chyba, że rzadko tak ładnie wylewa). Ganja to krótka droga sportowa, stosunkowo bezpieczna z pancernymi miejscami na stany, która nadaje się nawet dla zaspanych wspinaczy J i można jeszcze na niej poprawić styl przejścia.

Trzeci dzień należał do Tomka i znów wstajemy po ósmej, więc ponownie topo Buli ląduje w dłoni. Wybraliśmy się na „Się ściemnia” za 4+ (pierwszy wyciąg odczuliśmy zimowo za raczej 5 może 6). Drogę w całości prowadzi Tomek, kończymy ją o zmroku i powoli zbieramy się do domu.

PS. Ewentualnemu zespołowi powtarzającemu Ganję będziemy bardzo wdzięczny, za pozostawienie haka- listka w połowie polewki lodowej, po prawej stronie jest dobre miejsce, niestety zasadność zostawienia tam haka stwierdziliśmy post factum.

ganja5
Zmieniony: Środa, 03 Luty 2010 17:04  
Komentarze (2)
Hej poprzednia realizacja też jest git ale
2 Środa, 03 Luty 2010 17:57
Maciek Bedrejczuk
niestety jak poszperałem w sieci okazało się że prawdopodobnie może pokrywać się z inną drogą w ok 30 % i to tych najładniejszych. Zrobię jednak schemat też i tej drogi. Zdjęcie dałem tak duże żeby były widoczne szczegóły.
To gratulacje jak rozumiem nowej drogi :-)
1 Środa, 03 Luty 2010 17:48
Administrator
Z tego co wiem to jeszcze zrobiliscie jedna nowosc pare wyjazdow wczesniej. Warto to pewnie też upublicznic.
Co do Ostaszowiska to zdaje sie ustalalismy przelozenie na marzec :-) z Tomkiem.

PS. Zdjęcia nie powinny miec szerokosci wiekszej niz 600 px, gdyz inaczej sie troche rozjedzie na stronce.

Ogłoszenia

Reklama
Wstąp do RKW !
Poznaj smak prawdziwej przygody :-) !
Ściana RKW
Wpadnij na wspin !

Polecamy

Reklama
Reklama

Sonda

Wspinanie z użyciem friendów i kości w Czarnorzekach